Tort z Maltesers

12/05/2015 Agata 6 Comments


Och, czaiłam się na niego chyba z trzy lata! W końcu zrobiłam - tort ze słodowym kremem i kuleczkami Maltesers. Już kiedyś pisałam czemu zawdzięczamy charakterystyczny smak słodyczy takich jak Maltersers i Milky Way, ale wspomnę o tym ponownie. To wszystko zasługa słodu i ten właśnie w postaci Horlicks dodałam do kremu i ciasta. Oczywiście składnik też można pominąć, ale to właśnie on sprawia, że smak ciasta nawiązuje do Maltesers. A to jedne z moich ulubionych słodyczy :)

Ten przepis to ciąg dalszy mojej słodkiej współpracy ze sklepem Coś Słodkiego (www.cosslodkiego.com.pl) - to właśnie dzięki niemu miałam cały ładunek tych słodkich kulek do wykorzystania przy cieście :)

Spróbujcie koniecznie, gdyż smak jest unikalny! Szczególnie dla fanów Maltesersów.



Przepis Nigelli Lawson - Chocolate Maltesers Cake

tortownica o średnicy 16cm
piekarnik nagrzany do 170 stopni z termoobiegiem

Potrzebujemy:

ciasto:
180ml mleka
150g masła
2 łyżki Horlicks (napój słodowy)
150g cukru trzcinowego
3 jajka
175g mąki
25g ciemnego kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody


krem:
150g masła
200g cukru pudru 
1 łyżka ciemnego kakao
45g Horlicks (napój słodowy)
2 łyżki wrzątku


1. W rondelku podgrzewamy mleko, masło i proszek Horlicks, dokładnie mieszamy i uważamy, aby nie zagotować. Zdejmujemy z ognia i chwilę studzimy.

2. Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę.

3. Mąkę i kakao przesiewamy, mieszamy ze sobą, dodajemy proszek i sodę.

4. Do ubitych jajek powoli wlewamy masę z mleka i masła, w trakcie wlewania miksujemy, aby składniki ładnie się połączyły. Następnie całość miksujemy z mąką i kakao, ale tylko do połączenia składników.

5. Masę dzielimy na trzy równe części.

6. Tortownicę wykładamy do papierem do pieczenia i wykładamy pierwszą część masy. Pieczemy około 20 minut w 170 stopniach - robimy test suchego patyczka.

7. Wyjmujemy, studzimy, tortownicę ponownie wykładamy papierem i ponawiamy proces (łącznie trzy razy - chyba, że mamy trzy równe tortownice).

8. Po ostudzeniu blatów przygotowujemy krem:
Masło ucieramy z cukrem pudrem na puszystą masę, dodajemy kakao, proszek Horlicks i wrzątek. Miksujemy do połączenia składników.

9. Na każdy z blatów wykładamy krem, przykrywamy następnym blatem. Na górę na krem wykładamy kulki Maltesers. Tort odkładamy w chłodne miejsce.





Smacznego!

6 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Smore's - brownie z pianką marshmallow

11/28/2015 Agata 2 Comments


Spojrzałam dzisiaj na niebo i stwierdziłam "Chyba już bardziej szaro być nie może". Końcówka listopada jest dla nas dość łaskawa pod kątem temperatury, jednak ciepłych kolorów już raczej nie uświadczymy (a było tak pięknie). Chyba nie ma przyjemniejszego sposobu na odganianie jesiennych szarości niż produkcja najsłodszych na świecie wypieków. Zatem… zaczynamy!

Dzisiaj brownie z czekoladą, masą marshmallow i… czekoladą. 
Jeśli to nie jest foodporn to już nie wiem, co nim jest. W ten sposób zaczynam serię wpisów, które powstają we współpracy z sklepem Coś słodkiego, który ma w swojej ofercie chyba wszystkie możliwe amerykańskie słodycze. Na pierwszy ogień idzie czekolada od Hershey's - największego w USA producenta czekolad. Użyłam jej do zrobienia prostego brownie, na
którym znajdziecie zapieczony krem z pianek marshmallow - Fluff. Na samej górze - znowu Herhsey's. Tak, wiem, wiem - to kaloryczna zbrodnia. Ale moim zdaniem to również najlepszy powód, aby wstać i się ruszyć, wszak mamy co spalać! 

PS. Jedna kostka tego brownie Was nasyci. Obiecuję! :)

Potrzebujemy:
150g rozpuszczonego masła
(lub 200g czekolady mlecznej)
3 jajka
200g cukru pudru
1 szklanka mąki
1 szczypta soli
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

na górę:
(można zastąpić samymi piankami)
1 czekolada Hershey’s 

1. W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę.
2. W misce miksujemy jajka z przesianym cukrem pudrem.
3. W osobnej misce mieszamy mąkę z odrobiną soli. 
4. Czekoladę, rozpuszczone masło, jajka z cukrem i mąkę miksujemy na jednolitą masę. 
5. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy na nią ciasto.
6. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 25 minut. 
7. Ciasto wyciągamy z piekarnika, smarujemy grubą warstwą kremu (lub wykładamy piankami) i zapiekamy z funkcją grill. Po ok. 7 minutach dokładamy kostki czekolady. Zapiekamy do lekkiego zbrązowienia. 
8. Wyciągamy, studzimy. 




Smacznego!

2 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Sernik kokosowy z mango

10/18/2015 Agata 2 Comments


Sernik z mango marzył mi się już od dawna, jednak jeszcze nie trafił mi się argument ostateczny, aby go zrobić. Wczoraj ruszyłam na targ przy Hali Mirowskiej (w Warszawie) i tam znalazłam aż dwa wielkie (prawie kilogramowe) argumenty, aby ten sernik zrobić. Pyszne, soczyste i dojrzałe sztuki mango, które kupiłam wraz z asystą twarogu ze Strzałkowa… to było to :-)

Sernik jest super z kilku powodów - po pierwsze ma lekki kokosowy posmak dzięki mleku kokosowemu, ma świetną konsystencję (aż 6 żółtek!), a do tego… na samej górze jest wielki mango-żelek. Obiecuję, że to co zostanie Wam w garnuszku z nim będziecie wyjadać łyżką. Pycha!

Potrzebujemy:
spód:
200g ciastek digestive (lub innych, owsianych/zbożowych)
50 g roztopionego masła

masa serowa:
400g zmielonego twarogu dobrej jakości
1/2 puszki mleka kokosowego (200 ml)
200g cukru trzcinowego
3 jajka
3 żółtka
1 łyżeczka cukru z wanilią
2 łyżki oleju kokosowego

Polewa mango:
2 dojrzałe i duże owoce mango 
1 łyżka cukru trzcinowego
1 łyżeczka soku z cytryny
2 łyżki żelatyny

1. Przygotowujemy spód: kruszymy ciastka na miał i mieszamy z rozpuszczonym masłem. Tortownicę (moja ma 22 cm średnicy) wykładamy papierem do pieczenia. Na spód wykładamy masę ciasteczkową, ugniatamy, odkładamy do lodówki.

2. Przygotowujemy masę serową: twaróg, mleko kokosowe, cukier, jajka, żółtka i olej delikatnie ze sobą mieszamy. Na sam koniec mieszamy mikserem do połączenia składników. Ważne, aby ten proces trwał jak najkrócej (mniej niż minutę) aby nie napowietrzyć zbytnio masy. Wylewamy na spód ciasteczkowy, wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na około 50-60 minut. Pod koniec wykonujemy "test suchego patyczka", aby sprawdzić czy sernik się upiekł. Studzimy. 

3. Polewa mango: Z owoców mango wykrawamy miąższ, skórki i pestkę wyrzucamy. W głębokiej misce blendujemy miąższ z cukrem oraz sokiem z cytryny. Przygotowujemy żelatynę wg opisu na opakowaniu, dodajemy do pulpy z mango, mieszamy. Czekamy, aż zgęstnieje, wykładamy na ciasto. Odkładamy na około 2 godziny do lodówki, aby masa stężała.





Smacznego!







2 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Smoothie z jarmużem

10/01/2015 Agata 4 Comments



Uwielbiam zielone smoothie. Po pierwsze dlatego, że doskonale smakują, a po drugie są bardzo sycące. Także taki zielony koktajl na drugie śniadanie to doskonały pomysł! :) Możemy dowolnie miksować ulubione owoce, ja często wrzucam to co akurat mam pod ręką - jabłka, banany, czasami pomarańcze, mango, brzoskwinie. Tutaj pełne pole do popisu. Żeby smoothie było zielone - dzisiaj jarmuż, a nie szpinak. 
Co zrobić, aby jarmuż był smaczny? Sparzmy jego liście wrzątkiem, a potem przepłuczmy lodowatą wodą. Nabierze pięknego koloru, a my w ten sposób pozbędziemy się charakterystycznej goryczki :) To jak, robimy?

Potrzebujemy:

3 miękkie banany
2 jabłka
2 brzoskwinie
1/2 awokado (opcjonalnie)
pół szklanki soku pomarańczowego
3 garści jarmużu (sparzonego i opłukanego zimną wodą)

1. Owoce kroimy na kawałki (ja nie obieram ze skórki).
2. Miksujemy za pomocą blendera, dodajemy sok pomarańczowy.
3. Oddzielamy liście jarmużu od twardych gałązek, dodajemy do smoothie. Miksujemy ponownie.
4. Pijemy od razu (z czasem koktajl zrobi się ciemny).


Smacznego! :)

4 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Pasta z ciecierzycy

9/24/2015 Agata 7 Comments


Lubię przemycać ciecierzycę do codziennego menu. Po pierwsze dlatego, że bardzo lubię jej smak, a po drugie - jest całkiem zdrowa. Możecie pamiętać jeden z popularniejszych na blogu przepisów na Hummus (klik!). Dzisiaj przygotowałam dla Was pastę z cieciorki, czyli taki hummus bez tahiny :) Gdy już namoczymy i ugotujemy ciecierzycę (to czasochłonny proces) samo przygotowanie pasty zajmuje 3 minuty. Ja uwielbiam czosnek, więc jest bardzo czosnkowa. Idealna do pieczywa, na śniadanie czy kolację. Spróbujcie koniecznie :)

Potrzebujemy:
200g ciecierzycy
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 cebuli
2 duże ząbki czosnku
3 łyżki oliwy
pieprz, sól
słodka papryka

1. Ciecierzycę namaczamy z misce zimną wodą. Wody ma być dwukrotnie tyle co cieciorki. Dodajemy sodę oczyszczoną, mieszamy. Odstawiamy na ok. 10-12 godzin. Ja najczęściej robię to wieczorem, a zajmuję się cieciorką po powrocie z pracy następnego dnia. W tym czasie podwaja ona swoją objętość.
2. Zawartość miski płuczemy w durszlaku pod zimną wodą, przesypujemy do garnka, zalewamy wodą (znowu przynajmniej dwukrotnie tyle). Gotujemy około 40-50 minut. 
3. Płuczemy, odcedzamy, studzimy.
4. Cebulę kroimy w kostkę, czosnek obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. 
5. Do misy blendera wrzucamy cieciorkę, cebulę, czosnek, pieprz i sól. 
6. Blendujemy, aż uzyskamy gładką (ale nie musi być nieskaziletnie gładka) masę. 
7. Przed podaniem polewamy odrobiną oliwy z oliwek i posypujemy słodką papryką.

Na kanapce z pastą położyłam sparzony jarmuż :)




Smacznego!

7 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Brownie z masłem orzechowym

9/17/2015 Agata 8 Comments

Wiecie, że nie ma przyjemniejszego zapachu rozchodzącego się późnym wieczorem po domu niż świeżo upieczone brownie? To taka… czekolada w chmurze ;) Dlatego też jako porę pieczenia brownie rekomenduję godzinę 22, potem skubnięcie małego kawałka (takiego tyci tyci) i obudzenie się rano ze świadomością, że czeka na nas blaszka pełna przepysznego ciacha. 
Droga do pracy ze świadomością co takiego mamy w pudełku z całą pewnością poprawia humor. 
To jak, próbujemy? 

Doskonały jest ten wrzesień z masłem orzechowym :) Jeszcze raz dzięki Primavika! :) 

Potrzebujemy:
200 g masła
200 g gorzkiej czekolady (minimum 70% kakao)
3 jajka
miąższ z 1/2 laski wanilii (opcjonalnie)
250 g cukru pudru
150g mąki
1/2 łyżeczki soli
4 łyżki masła orzechowego (ja użyłam Primaviki - 94% orzechów bez cukru i soli)

1. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. 
2. W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę i masło. Zostawiamy do ostygnięcia. 
3. W misce za pomocą trzepaczki mieszamy jajka z cukrem pudrem, mieszamy aż do wyeliminowania grudek, po czym dodajemy wanilię. 
4. W następnej misce mieszamy mąkę z solą. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą i wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. 
5. Na górze ciasta robimy "esy-floresy" masłem orzechowym. 
6. Pieczemy 25 minut, nie dłużej. 
7. Studzimy, kroimy na kawałki i staramy się przechować do następnego dnia :)








Smacznego! :)


8 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Omlet z kurkami i szpinakiem

9/13/2015 Agata 5 Comments



Omlet na późne niedzielne śniadanie? Pomysł doskonały. Magia wrześniowych poranków jest taka, że nie jest jeszcze tak szaro i zimno jak późną jesienią, jednak nie budzi nas już skwar i słońce, które wyciąga za stopy z łóżka, bo jest w nim za gorąco. Można więc wstać  w trybie slow motion, leniwie zrobić kawę i pomyśleć, co takiego chcielibyśmy zjeść na śniadanie. To taka pora roku, kiedy mam najwięcej pomysłów (aż nie mieszczą mi się w głowie) i najchętniej co chwilę tworzyłabym coś nowego (nie tylko w kuchni). 

Sezon na kurki trwa. Jednym z doskonałych patentów na ich wykorzystanie jest omlet, bardzo sycący i prosty do zrobienia. 

Potrzebujemy 
(na 1 duży omlet):
1 szklanka kurek
2 garście świeżego szpinaku
1/2 małej czerwonej cebuli
1 łyżka masła
2 jajka
2 łyżki mąki
2 łyżki mleka
1 garść startego Grana Padano (można zastąpić dowolnym serem żółtym)
pieprz, sól
zioła prowansalskie

1. Kurki oczyszczamy, myjemy, osuszamy na ręczniku papierowym. 
2. Siekamy cebulę. Na patelni rozpuszczamy masło, wrzucamy cebulę, liście szpinaku, dusimy około 5 minut. Wrzucamy kurki, podsmażamy chwilę, przyprawiamy solą i pieprzem.
3. W misce roztrzepujemy jajka, dodajemy przesianą mąkę oraz mleko. Roztrzepujemy tak, aby uzyskać napowietrzoną, jednolitą masę, przyprawiamy ziołami oraz odrobiną soli. 
4. Masę wylewamy na patelnię, podsmażamy na średnim ogniu. Na górę wysypujemy starty ser Grana Padano. 
5.Smażymy około 5-7 minut (do ścięcia masy). 
6. Za pomocą łopatki zwijamy brzegi do środka, podajemy na ciepło.





Smacznego! :)

5 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Sernik z masłem orzechowym i solonym karmelem

9/09/2015 Agata 20 Comments



Jeśli chodzi za Wami coś obłędnie kremowego, słodko-słonego i bardzo sycącego spróbujcie zrobić ten sernik. Jest przepyszny, ma zaskakujący smak (ach, to masło orzechowe z Primaviki!) no i   obiecuję, że nasycicie się jednym kawałkiem :) Doskonale komponuje się z wrześniowymi chłodnymi wieczorami z kubkiem herbaty, a do tego wcale nie jest taki trudny do zrobienia. Do tego solony karmel. Jeśli nigdy nie próbowaliście tego wynalazku - warto nadrobić. To jest dopiero rozkosz!

Przepis zainspirowany jest sernikiem Nigelli Lawson z książki Kitchen: Recipes from the Heart of the Home. 
Potrzebujemy:

sernik:
na spód
200 g ciastek owsianych
50g masła

masa:
500 g sera do serników (ja użyłam takiego w kubełku - Delfiko)
3 jajka
3 żółtka
1/2 laski wanilii
200 g cukru
125ml śmietany 18%
300g masła orzechowego (ja użyłam Mix Orzechowy Primaviki)

solony karmel:
4 łyżki cukru
1/4 szklanki wody
8 łyżek śmietany 30%
2 łyżki masła
1/3 łyżeczki soli morskiej

Najpierw spód:
ciastka gnieciemy na pył, masło podgrzewamy, aby stało się płynne, mieszamy z ciastkami, do pełnego połączenia się, wykładamy na tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia.

Przygotowujemy masę serową:
do miski przekładamy ser twarogowy, wbijamy do niego jajka oraz żółtka, wsypujemy cukier, dodajemy wydrążony środek laski wanilii oraz śmietanę i masło orzechowe. Miksujemy tylko do połączenia się składników (uwaga! jak najkrócej!). Masę wylewamy na ciasteczkowy spód. Wkładamy do nagrzanego do 170 stopni piekarnika na ok. 50 minut. Po tym czasie robimy "test patyczka" - sprawdzamy, czy sernik upiekł się w środku. Zostawiamy w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami do ostygnięcia.

Przygotowujemy solony karmel:
na głęboką patelnię wsypujemy cukier, rozprowadzamy go po całej powierzchni. Podgrzewamy na średnim ogniu, aż do momentu, w którym zacznie się rozpuszczać, następnie mieszamy i czekamy, aż zbrązowieje. Zaraz po tym wlewamy wodę i bardzo energicznie mieszamy, aby składniki się połączyły. Nie martwcie się, że zacznie bardzo pryskać i hałasować ;) Gotujemy jeszcze chwilę, cały czas energicznie mieszając i powoli dolewając śmietankę. Podgrzewamy jeszcze ok. 3 minut, dodajemy masło oraz sól, mieszamy. Po lekkim ostygnięciu smarujemy powierzchnię sernika.



Smacznego!


20 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Ciasteczka z masłem orzechowym

9/03/2015 Agata 6 Comments



Wiecie, co ostatnimi czasy cieszy mnie najbardziej? :) To, że poranki robią się przyjemnie chłodne, herbata smakuje lepiej niż zimna woda z cytryną, no i.. powoli można rozglądać się za ciepłymi swetrami (jeszcze tylko troszkę!). Wytrwali czytelnicy bloga wiedzą doskonale, że jesień to moja ulubiona pora roku i zawsze witam ją z niemałym entuzjazmem.

Właśnie z takim przedjesiennym nastrojem doskonale komponują się ciasteczka z poniższego przepisu. Dlaczego warto je zrobić? Głównie z powodu ich obłędnego zapachu i cudnego słodko-słonego smaku. Oczywiście, że nie wszyscy kochają masło orzechowe, ale tym, którzy tak jak ja za nim przepadają z całą pewnością te ciastka zasmakują. Są kruche, jednak ich wnętrze jest trochę bardziej "masywne". ;)

Musicie wiedzieć, że w najbliższym czasie na blogu pojawi się całkiem sporo przepisów z udziałem masła orzechowego, a to dlatego, że od marki Primavika otrzymałam pyszną paczkę pełną słoików :) Jest mi o tyle miło, że już od bardzo długiego czasu jestem przekonana, że to najlepsze dostępne na polskim rynku masła. A więc fajnie - będzie się działo!

Potrzebujemy:

2/3 szklanki mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 kostki miękkiego masła
1 słoik masła orzechowego 94% orzechów (użyłam tego)
3/4 szklanki cukru trzcinowego
1 duże jajko
1 żółtko
wydrążony środek z laski wanilii

1. W jednym naczyniu przesiewamy mąkę, dodajemy proszek do pieczenia, mieszamy.
2. W drugim naczyniu miksujemy masło orzechowe, masło i cukier. Dodajemy jajko i żótłko, miksujemy dalej. Dodajemy wanilię.
3. Łączymy ze sobą mąkę i masę, mieszamy, łączymy w całość (ręcznie). Odkładamy na chwilę do lodówki.
4. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni z termoobiegiem.
5. Ciasto formujemy w małe kulki, umieszamy je na blaszce z papierem do pieczenia. Pieczemy około 25 minut. Po ok. 10 minutach spłaszczamy kulki za pomocą drewnianej łyżki (lub widelca).
6. Studzimy na kratce.





Smacznego!

6 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Makaron z suszonymi pomidorami i czosnkiem

8/06/2015 Agata 5 Comments


Pomysł na szybkie do zrobienia danie typu comfort food. Prosty makaron z kilkoma składnikami, dużą ilością dobrej oliwy. Do zjedzenia na szybko, nawet w gorące, sierpniowe popołudnie. Wiecie co jest najfajniejsze w tym daniu? Aromatyczny sos - słodkie suszone pomidory, świeża natka pietruszki i duuużo czosnku. 

Sprzedam wam również fajny patent - warto wykorzystać oliwę, która jest w słoiczkach z suszonymi pomidorami. Ma doskonały aromat i fajny smak. Jak? Po odłowieniu pomidorów po prostu podsmażcie na niej składniki do makaronu.

Do zrobienia dania wykorzystałam produkty, które jakiś czas otrzymałam w uroczej, wielkiej paczce z okazji tygodnia włoskiego w Lidlu. O tutaj zdjęcie: klik Dzięki Lidl Polska! :)

To jak, robimy? :)


Potrzebujemy:

200g makaronu spaghetti
oliwa z oliwek extra virgin
1 słoiczek suszonych pomidorów cherry w oliwie
5 ząbków czosnku
1 pęczek natki pietruszki
chilli w sprayu (lub sproszkowane)
sól morska
pieprz

1. Makaron gotujemy al dente z odrobiną oliwy. Odcedzamy.
2. Natkę pietruszki i ząbki czosnku siekamy. Połowę pomidorów z puszki odławiamy, również siekamy. Resztę dodamy w całości.
3. Na małym ogniu rozgrzewamy oliwę ze słoiczka po pomidorach oraz oliwę extra virgin. Dodajemy czosnek, natkę pietruszki i lekko podsmażamy (uważamy, aby nie spalić czosnku!). 
4. Dodajemy odrobinę soli, pieprzu i chilli, mieszamy. Dodajemy posiekane pomidory.
5. Na patelnię dorzucamy makaron, uważnie mieszamy, tak aby oliwa dokładnie go pokryła, po czym dodajemy pomidory w całości. Lekko przyprawiamy. Podajemy na ciepło.






Smacznego!

5 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Galette - rustykalna tarta z wiśniami

7/31/2015 Agata 6 Comments



Uwielbiam wiśnie! Lubię je zdecydowanie bardziej niż czereśnie, z kilku powodów. Przede wszystkim najważniejszy jest kolor i ich "mięsistość", po drugie - smak, są kwaskowate i wyraziste, doskonale zmieniają się pod wpływem temperatury. Wtedy też doskonale pachną. Tak, jak tarta, którą właśnie oglądacie. 

6 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Makaron z cukinią i krewetkami w białym winie

7/23/2015 Agata 4 Comments


Obiad czy kolacja, to bez znaczenia. Ważne, aby było proste do zrobienia i zjedzone w towarzystwie kogoś, z kim możesz rozmawiać bez końca. Oba te warunki zostały spełnione, więc dziś zapraszam Was na pyszny makaron z krewetkami, cukinią, białym winem i sporą ilością czosnku :-)

4 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Kruche, maliny i jagody

7/19/2015 Agata 8 Comments


Dziś mam dla Was przepis na kruche ciasto z malinami, jagodami i kruszonką. Cienki, kruchy i słodki placek przełożony jest sporą ilością świeżych malin i jagód i przykryty pyszną skorupką. Jeśli mogę powiedzieć, że jakiś placek jest esencją lata - to chyba właśnie ten. Dziś ostatni dzień mojego urlopu, jutro wracam w codzienny tryb pracy. Jeśli Was również czeka takie przejście - powrót w biurową rzeczywistość z kawałkiem tego ciasta w pudełku będzie o wiele prostszy. Polecam, zróbcie, a nie pożałujecie :)

8 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Prosta sałatka z łososiem i malinami

7/15/2015 Agata 4 Comments


Urlop w pełni. Moi Drodzy, serdeczne pozdrowienia z Kołobrzegu! Taki urok życia „słomianej wdowy na wywczasie”, że chodzę po mieście, przyglądam się lokalnemu folklorowi i myślę, co by tu zjeść. Całe szczęście dzisiaj ostatni dzień mojego wypatrywania, już jutro będę mogła przygotowywać podwójne porcje jedzenia ;) Dziś mam dla Was super szybką opcję na wakacyjny posiłek - sałatkę z fajnym (trochę niecodziennym) połączeniem smaków. Łosoś, ser rokpol i maliny to połączenie doskonałe, spróbujcie koniecznie!

4 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!

Grzanki z bobem i awokado

7/11/2015 Agata 6 Comments


Chcesz zrobić komuś dzień dobry - zrób mu dobrą kanapkę. Moi Drodzy, nie było mnie tu chwilę, ale wracam. Z nowymi pomysłami, nadal z prostymi przepisami i dużą dawką uśmiechu.

6 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz :)

Na pytania staram się odpowiadać jak najszybciej!